|
Blog > Komentarze do wpisu
Who know???
Jakoś ostatnio mało tu piszę, za to więcej czytam he he (www.tococzytam.blox.pl). Na nowo odkryłam bowiem uroki biblioteki, zwłaszcza takiej, która jest skomputeryzowana i można wyszukiwaći zamawiać książki przez internet, a potem tylko odbierać, cudo... jak dotą nałogowo kupowałam książki, no ale cóż nie te czasy, kryzys. Co do moich postanowień, to schudłam już jeden kilogram, ważę gdzieś mniej więcej 64,2 kg, to już coś. Łykałam kilka dni Lineę, jeżdzę codziennie godzinę na orbim, czasami co drugi dzień, ale ważne, że jeżdżę. Poza ty mąż dostał dla mnie z pracy nowiutki piękniutki karnet trzymiesięczny na 24 wejścia na aerobik :D jestem przeszczęśliwa z tego powodu, bo to wszak wydatek ponad dwustu złotych i raczej bym wolała wydac je na opłaty, a uwielbiam aerobik i porofesjonalne zajęcia na rowerkach i stepach (Sajła you know, what I mean ;). Ale mam kolejne zmartwienie, wszak wiadomo, że zbyt dobrze być nie może. Pierwszy raz odkąd jest z nami Hania, jakoś się tak z mężem zapomnieliśmy i teraz... boje się, ze mogę być w ciąży. Mój strach nie jest oczywiście podparty żadnymi dowodami, gdyż rzecz działa się 3 dni temu, ale po prostu boję się łykać te tabletki odchudzajce. Jestem na siebie zła za tą lekkomyślność, bo żeby wszystko się wyjaśniło muszę czekać teraz do końca czerwca, bo wtedy mam mieć okres, a to jest tyle zmarnowanego czasu kiedy mogłabym łykac te tabletki i ćwiczyć. I tak będę ćwiczyć, bo to raczej w tym stadium by nie poczyniło potencalnemu zarodkowi żadnej szkody, ale tych tabletek boję się łykać. Trzeba być odpowiedzialnym i dopuszczać możliwośc, że coś się wydarzyło, a nie wierzyć, że ma się dar proroczy i do niczego nie doszło. Ech tym bardziej, że mój dar proroczy" mówi mi coś zupełnie odwrotnego, mam jakieś takie dziwne przeczucia... ale może to juz działa pdswiadomość. Gdy staraliśmy się o naszą córeczkę to trwało to ponad 3 miesiące, ale wiem że los jest przewrotny i kto wie czy tym razem nie wyjdzie nam jakaś dzidzia tak przypadkiem od jednego razu??? Who know??? Jakoś mi lżej, że się z Wami podzieliłam tym newsem. Będziemy teraz razem czekać na wyjaśnienie sytuacji, a tym czasem po długim weekendzie wybieram się na aerobik. PS. Mama-ancyś szkoda, że nie mogę u Ciebie komentować :(
wtorek, 09 czerwca 2009, jj-jj
TrackBack
Komentarze
Gość: jj-jj, nat-zak2-209-16.globalconnect.pl
2009/06/09 15:24:46
Coś Ty Sajła, test wyjdzie wiarygodny dopiero za 3 tygodnie, mogę go zrobić za 2 tygodnie ale i tak byłabym słabo przekonana co do wyniku, jakby to było takie proste to bym się nie martwiła :(
Gość: Alexis, cpc2-bexl3-0-0-cust581.bmly.cable.ntl.com
2009/06/09 18:52:59
o matko ja tez sie nie doczekam :P. A sa takie testy ktore wykrywaja tydzien od zaplodnienia ale sa to testyu z krwi, musialabys sie lekarza zapytac.
No a druga sprawa z komentowaniem to mialam kiedys podobnie, sprobuj jak wejdziez na bloga mamy ancys (nie mozesz byc zalogowana), kliknij na "Twoj blog" - z lewej gornej strony ekranu, pozniej wyskoczy ci okno do zalogowania to wylacz je krzyzykiem i wtedy mi sie zawsze naprawiala strona z blogiem. Sprobuj :)
Gość: Magda, 81.15.241.*
2009/06/10 21:24:53
Kochana teraz to juz po ptakach, co bedzie to bedzie, a wierze ze bedzie dobrze
P.S. chyba kazdaa z nas ostatnio ma jakies wydarzenia z okresem hehe
Gość: janes7, 87-205-74-25.adsl.inetia.pl
2009/06/14 18:32:46
fajnie,że prowadzisz bloga czytelniczego! ja też studiowałam FP i uwielbiam czytać książki, ostatnio tylko to zaniedbałam przez dzieciątko. Teraz wracam do pasji i chyba będę szła Twoim tropem:-)
2009/06/16 13:00:14
Jakby tak każdy martwił się, że nie podoła finansowo z jednym czy dwojgiem dzieci to nikt by ich nie miał. Bo rzadko jest tak, żeby pieniądze były. A najwięcej dzieci rodzi się z wpadek, z planów na ogół nic nie wychodzi. Moja mama też planowała kiedy nas urodzi, później. A ze mną zaszła w ciążę w wieku 20 lat a urodziła w wieku 21. Zaraz potem zaszła w ciążę z moim bratem. Efekt? Ja mam 25 lat, brat 24, mama 46 i już od dawna nie musi nas niańczyć. Może robić co chce:) Więc jeśli jesteś w ciąży to będziesz się cieszyć. Bo nowe życie to cud, a jak jest owocem miłości to jest się czym cieszyć:)
Mam nadzieję, że tak czy siak będzie dobrze:) |
A co do niespodzianki jaka być może się szykuje, to nie możesz zrobić testu? Chcesz żebym umarła z ciekawości?:)